
Zaloguj sięnie masz konta? Zarejestruj się
Nowość!!! - Konkurs rozstrzygnięty! - Poznaj zwycięską wyprawę
![]()
Póżne popołudnie, przejeżdżamy właśnie przez małą rybacką osadę, gdzie zatrzymujemy się na kawę, bo pora po temu słuszna. Pod ogromnym platanem, na centralnej platiji, właściwie jedynej platiji w Pylos, pijemy kawę, podziwiając mały port rybacki, no i oczywiście morze. Po drugiej stronie placu imponujący pomnik, z dwiema armatami po bokach, poświęcony angielskiemu admirałowi, któremu było Codrington. Zaraz, ale skąd tu angielski admirał? Na zapyziałym południu Grecji, prawie na końcu świata.
Jedziemy już dalej, naszym dzisiejszym celem jest plaża z widokiem na najbliższą wyspę Sfaktiria, no i jeśli się uda, dopłynięcie do tej wyspy lub przynajmniej opłynięcie. Kiedy docieramy na miejsce, nie jest jeszcze za póżno na wyprawę, zatem wodujemy kajak i ruszamy. Wyspa robi imponujące wrażenie, wydaje się niedostępna, wszędzie pionowe ściany skalne, nie wygląda na zasiedloną. Woda wokół ma dziwny, ciemny kolor, musi być głęboko, ciarki nas przechodzą, zwłaszcza, że dzień powoli się zbiera do odejścia. Kiedy już myśleliśmy, żeby zawrócić, przed naszymi oczami, na szczycie wyspy, pojawia się maszt z flagą, tzn, resztkami flagi, ale jest to … flaga rosyjska. No i są schody, którymi po zboczu można się dostać na górę. Decyzja jest jednogłośna, idziemy, jeżeli są schody, to są też ludzie, a na pewno kiedyś byli. Schody raczej rzadko używane, zarośnięte krzakami, zatem wspinanie na górę jest raczej bolesne, ale nie niemożliwe. Jesteśmy już na górze i nadal przedzieramy się przez kolczaste krzaki i nagle, jak nożem uciął, wychodzimy na dużą polanę, na której, nie uwierzysz, stoi oryginalna, drewniana, … rosyjska cerkiew. Taka jak z rosyjskich bajek, tak nierealna w tym miejscu, ale jest. Obok pomnik poświęcony rosyjskim marynarzom, którzy swego czasu „tutaj” zginęli. Za dużo tych dziwnych rzeczy, jak na jeden dzień, po powrocie postanowiłem sprawdzić, co tam się wydarzyło, no i już wiem.
W 1827 roku na tych wodach miała miejsce wielka bitwa, pomiędzy ówczesnymi mocarstwami europejskimi: Anglią, Rosją i Francją, a z drugiej strony; Turcją, Egiptem i Tunezją. Bitwa ta miała „przez przypadek” ogromne znaczenie dla okupowanej wtedy przez Turków Grecji. Dlaczego, „przez przypadek”? Flota sprzymierzonych miała tylko przypilnować statków tureckich, ale, jak to zwykle bywa, ktoś nie wytrzymał nerwowo i teraz na dnie można znaleźć wiele wraków statków, przeważnie tureckich. Turcy ponieśli sromotną klęskę i przyczyniło się to w ogromnym stopniu do odzyskania niepodległości przez Grecję. Flotą dowodził wiceadmirał Edward Codrington, stąd pomnik w Pilos. Przy okazji zginęło „trochę” marynarzy, którym postawiono pomnik „ku pamięci” na pobliskiej wyspie, a że jak jest pomnik to pomodlić się wypada, pobudowano cerkiew, żeby daleko nie chodzić.
Może trochę za dużo tej historii, w końcu są wakacje, ale czasami warto wiedzieć, gdzie się bywa i co się ogląda, no i … na dłużej pozostaje w pamięci
Tagi: europa, Grecja, Peloponez, Pylos, Sfaktiria
asdasd Zobacz to miejsce